Zmiana klimatów - lubelszczyzna
Today was my first day in the Lublin region. The five-hour car journey was surprisingly comfortable, so much so that I didn't take a single break to rest. I didn't feel tired after arriving, so I decided to have a barbecue.
Dzisiaj pierwszy dzień na lubelszczyźnie. Pięciogodzinna podróż samochodem była zaskakująco komfortowa, do tego stopnia, że nie zrobiłem ani jednej przerwy na odpoczynek. Po przyjeździe również nie odczuwałem zmęczenia, postanowiłem więc jeszcze pogrillować.
Tomorrow, I'll do my first exploration of the forest. Maybe some edible mushrooms have appeared, though I only see them in black and white for now.
Jutro pierwszy rekonesans w lesie. Może pojawiły się jakieś jadalne grzybki, choć widzę to na razie w czarnych kolorach.
September in the Lublin region is a time for beautiful sunsets. That was the case today as well. Unfortunately, I didn't have time to use the ActiFit app, but I'll make up for it in no time, as I have three weeks of total relaxation ahead of me.
Wrzesień na lubelszczyźnie to moment, kiedy pojawiają się przepiękne zachody słońca. Tak było również dzisiaj. Niestety nie miałem czasu na kroki w aplikacji actifit, ale wszystko nadrobię z nawiązką, bo przede mną 3 tygodnie totalnego luzu.

